Lotnisko Radom – widziane oczami mieszkańca.

Jest zbyt wiele niewiadomych, a z uwagi na wybory samorządowe politycy w naszym mieście od dłuższego czasu mamią Nas opcją komercyjnego lotniska w Radomiu.

Lotnisko było jest, ale czy będzie ? Jakie korzyści przyniesie, a jakie utrudnienia ? Czy, aby na pewno Radom na tym zyska? Rozważmy zatem za i przeciw.

porty lotnicze - Lotnisko Radom - widziane oczami mieszkańca.

Wizja dwóch milionów osób odwiedzających rocznie nasze miasto brzmi kusząco. Z tym, że jak słyszymy z naszego lotniska odbywać się będą loty czarterowe. Czyli jednym słowem przyjazd na lotnisko, pozostawienie na nim samochodu, i wylot w szeroki świat. Zero noclegów, zero zwiedzania miasta. Powrót w odwrotnej kolejności. Też w sumie bez korzyści dla miasta. Na pewno powstaną ze dwa hotele  i tyle samo restauracji w najbliższej okolicy. Druga sprawa to taka, że przy zakładanym obciążeniu lotniska około 2 mln ludzi (wedle ostatniej obietnicy premiera Morawieckiego 10 mln pasażerów rocznie) i przy założeniu, że loty odbywać się będą tylko od godziny 6:00 do 22:00 przeciętnie co godzinę nad naszym miastem przelecą co najmniej 2 samoloty co daje do 30 samolotów dziennie!

Całe życie mieszkam w Radomiu, większość na osiedlu Ustronie, dobrze pamiętam czasy lotów Iskier. Jako dziecko byłem zachwycony przerwami w lekcjach, gdy co 10-15 min niebo rozrywał huk odrzutowców, a nauczyciel chciał nie chciał musiał zrobić przerwę w lekcji i z 45 min nagle robiły się 15 minut (z czego większość stanowiło sprawdzanie listy obecności). Teraz jako dorosły wolałbym czasem odpocząć w ciszy i spokoju. Ci co troszkę krócej tu mieszkają na pewno zauważyli jak wyglądały dni podczas dumy Radomia Air Show. O ile wytrzymanie dwóch dni w roku z hałasem nie stanowi większego problemu o tyle codzienne „Air Show” może być trudne do przeżycia. Mówimy tu o 30 000 mieszkańcach Ustronia, Idalina, Sadkowa (i nie mowa o małych turbośmigłowych samolotach , a o potężnych odrzutowcach). Jestem pewien, że zaczną się pozwy od mieszkańców.

Kolejny problem to tereny inwestycyjne, których w Radomiu po prostu brakuje. Na lotnisku zyskają bardziej gmina Jedlnia i Gózd niż sam Radom. Naszemu miastu pozostanie dług i spore tereny wyłączone z użytkowania, które pozostaną niezabudowane ze względów bezpieczeństwa.

Jedynym dużym plusem, który jak sądzę wyniknie z lotniska to rozwój infrastruktury wkoło portu lotniczego. Choć jak mi się wydaje wyszło by taniej gdyby zająć się zamiast rozbudową lotniska samą infrastrukturą.

Jeśli już koniecznie chcemy mieć w Radomiu lotnisko to może zastanówmy się nad Cargo z możliwością przyjmowania niewielkich samolotów pasażerskich. Z tego typu inwestycji jako miasto na pewno byśmy mieli dużo większe korzyści. Centra spedycyjne i logistyczne, może centrum targowe co w dużo większym stopniu stymulowało by miasto niż port pasażerski przy dodatkowo dużo mniejszym obciążeniu ruchem, a co za tym idzie mniejszą uciążliwością dla mieszkańców.

 

Autor Maciej Słyk - Lotnisko Radom - widziane oczami mieszkańca.
Maciej Słyk

 

Dodaj komentarz