BZDURA W BRĄZIE

Na ścianie budynku plebanii radomskiej fary, będącym resztką królewskiego zamku, pojawiła się nowa tablica odlana z brązu.

Upamiętnienie wydarzenia historycznego hołdu lennego z ziem Prus Zakonnych (terenu obecnych Mazur, Obwodu Kaliningradzkiego i Kłajpedy), złożony  królowi Kazimierzowi Jagiellończykowi przez wielkiego mistrza Zakonu Krzyżackiego.

Niby nic jednak z historycznego punktu widzenia był to jeden z hołdów wymaganych od każdego przełożonego Zakonu na mocy Drugiego Traktatu Toruńskiego, kończącego w 1466 r. zwycięską dla Polski Wojnę Trzynastoletnią z Krzyżakami.

Dla Radomia jest to o tyle istotne bo pomijanie miasta w historii Polski nie dawało szansy rozwoju choćby turystycznego, a co za tym idzie i gospodarczego.

Tablica ta została wmurowana obok istniejących już dwóch innych tablic, upamiętniających inne ważne wydarzenia, które miały miejsce w radomskim zamku:

podpisanie Unii Wileńsko-Radomskiej między Litwą a Polską w 1401 roku, oraz obrady sejmu w 1505 roku, na którym uchwalono akt prawny zwany popularnie „konstytucją Nihil Novi”.

I w tym miejscu dochodzimy do czytania treści:

„Hołd Pruski w Radomiu

W tutejszym zamku królewskim

przed królem Rzeczypospolitej

Kazimierzem Jagiellończykiem

hołd lenny złożył wielki mistrz Zakonu

Krzyżackiego Johann von Tieffen

Wydarzyło się to 18 listopada 1489 roku”.

 

Poniżej dodano informację:

„18 XI 2016 radomianie RSK JK”.

 

Utrwalenie tej pamięci „na wieczną rzeczy pamiątkę” w formie metalowej tablicy wart jest pochwały, jednak napis na owej tablicy nie odpowiada prawdzie.

Kto odpowiada za błąd w tablicy!!!

Otóż nigdy nie było żadnego „króla Rzeczypospolitej”. Byli królowie Polski a zarazem wielcy książęta Litwy.

Sama nazwa „Rzeczpospolita” była w okresie przed rozbiorami określeniem potocznym, oznaczającym po Unii Lubelskiej (tzn. od 1569 roku) Polskę i Litwę jako jedno, federacyjne państwo.

W 1489 roku Rzeczpospolita jeszcze nie istniała, bo Polska i Litwa były jeszcze odrębnymi państwami, związanymi ze sobą jedynie wspólnym władcą.

Napis na tablicy mającej – w zamyśle projektanta – rozsławić Radom jako miejsce ważnego, historycznego wydarzenia, w istocie kompromituje miasto.

Widniejący na niej błąd nie jest bowiem błędem mało istotnym, możliwym do zauważenia jedynie przez wybitnego znawcę dziejów Radomia. Jest on błędem rażącym. Teksty dokumentów, zawierające oficjalne tytuły władców Polski, są cytowane nawet w szkolnych podręcznikach.

Kompromitację zwiększa fakt, że zgodę na umieszczenie tej tablicy wydał – z upoważnienia wojewódzkiego konserwatora zabytków – kierownik radomskiej delegatury Mazowieckiego Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków, Marek Figiel.

 

       Pozwolenie to zostało wydane zgodnie ze złożonym wnioskiem i załączonym do niego projektem tablicy. Człowiek na stanowisku konserwatora zabytków nie może zasłonić się niewiedzą co do podstawowych faktów z historii Polski. Niestety, może on zasłonić się literą prawa: otóż zarówno w ustawie o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, jaki i w wydanym na jej podstawie rozporządzeniu w sprawie prowadzenia prac konserwatorskich, prac restauratorskich, robót budowlanych, badań konserwatorskich, badań architektonicznych i innych działań przy zabytku wpisanym do rejestru zabytków oraz badań archeologicznych i poszukiwań zabytków, nie ma przepisu pozwalającego konserwatorowi na odmowę wydania pozwolenia na umieszczenie tablicy pamiątkowej z powodu jej błędnej lub nieprawdziwej treści!

To nie żart! Prawo zabrania nawet wymiany dziurawej rury kanalizacyjnej w zabytkowym budynku bez zgody konserwatora – ale pozwala na umieszczanie tablic pamiątkowych, zawierających choćby nawet największe bzdury i kłamstwa!

W każdym razie – co się stało to już się nie odstanie. Uwieczniona w brązie bzdura już wisi. Co wobec tego można jeszcze zrobić? Możemy ze wstydem wyobrażać sobie jakiegoś cudzoziemca, który – zaciekawiony ową tablicą pamiątkową – na próżno będzie szukał w Wikipedii hasła: „król Rzeczypospolitej”. Możemy ze wstydem wyobrazić sobie, jak kiedyś ktoś napisze artykuł naukowy o poziomie wiedzy radomskich „elit” w pierwszej połowie XXI wieku, traktując ów napis jako przykład uzasadniający wysnutą konkluzję, iż poziom ten był tragicznie niski.

Możemy ze wstydem wyobrazić sobie pojawiające się w internecie szydercze memy o Radomiu… Możemy też jednak zaapelować do sprawców owego wstydu o naprawienie popełnionego przez nich błędu – na ich własny koszt. Czy będzie to wymagało wykonania nowej tablicy, czy jedynie usunięcie jednego wersu i zastąpienie go nowym, poprawnym – ten problem pozostawiamy już odlewnikowi. Projektant nie jest anonimowy. W dolnym, prawym rogu tablicy widnieje skrót oznaczający:

Radomski Samorząd Obywatelski, Jarosław Kowalik.

Apel do pana Kowalika – prezesa RSO – o niezwłoczne podjęcie takich działań w celu poprawy.

Jeżeli ten artykuł przekonał Państwa o potrzebie poprawy tablicy możecie dołączyć do wspólnego działania.  Czytelnicy mogą dołączyć do tego apelu, pisząc w tej sprawie na adres: 

Stowarzyszenie „Radomski Samorząd Obywatelski”, ul. Struga 51, Radom 26-610, lub: jaroslaw.kowalik@pr.pilicka.pl (dane z witryny internetowej: bazy.ngo.pl).

Michał Pawiński

Dodaj komentarz